O mnie / About me

Zastanawiasz się może kim jestem? Dlaczego zajmuję się akurat fotografią? A może zastanawia Cię od czego to wszystko się zaczęło? Tak tutaj się tego wszystkiego dowiesz… i nie tylko tego.

 

Nazywam się Krzysztof Staszkiewicz, ,,Bociek postanowił mnie dostarczyć” w 1995r. Jestem młodym, przystojnym,  wykształconym, doświadczonym, profesjonalnym fotografem… No dobra… w sumie to tylko pierwsze i po części trzecie (wykształcenie średnie) zdanie się zgadza… A fotograf? Cóż co najwyżej zaawansowany amator z ambicją do bycia zawodowym fotografem 😀
Na chwilę obecną jestem na pierwszym roku zarządzanie na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Wcześniej uczęszczałem do Technikum Komunikacyjnego na logistykę. Jakimś Boskim Cudem zdałem maturę, a miesiąc po niej, już bez żadnego problemu egzamin zawodowy.

Księgi historyczne, zwane przez niektórych albumami, mówią, że pierwsze zdjęcia wykonałem… Coś chyba w 4, a może 5 klasie podstawówki, wtedy takim małym, śmiesznym JEDNORAZOWYM aparacikiem i to jeszcze na KLISZĘ… a później nastała cisza.
Kolejne źródła historyczne, zwane EXIF-ami mówią o tym, że pierwsze zdjęcia aparatem cyfrowym wykonałem w 2008r. Wtedy to wybrał się taki młody, nieco chudszy, nieco niższy Krzysio na Motoshow przy M1. Ooo masakra, tylko tyle powiem o tych zdjęciach. No, ale cóż…. Robiłem wtedy zdjęcia aparatem, jakże słynnej firmy Nikon i jakże mało znanym modelem SQ… W sumie sam jego wygląd jest przezabawny, aczkolwiek, był to idealny aparat do zdjęć Selfie, które wtedy zaczynały raczkować… A czemu idealny? TO wszystko wyjaśnia, prawda? Też tak uważam.

Co dalej? Ano był sobie wyjazd integracyjny z Gimnazjum nr. 12 do którego chodziłem, wraz z najlepszą klasą w gimnazjum, klasą B… No i wiadomo Krzycho zabrał aparacik ze sobą pocykać fotki, foteczki… Niekoniecznie udane, ale oj tam, oj tam, to się wytnie. W każdym razie zauważył mnie na tym wyjeździe pewien nauczyciel matematyki (tzn mojej klasy nie uczył) i poinformował, że w gimnazjum będzie kółko fotograficzne… Stwierdziłem, że nie zaszkodzi, a może pomóc (na dzień dzisiejszy już wiem, że to był świetny wybór). Tym sposobem, powoli, powoli wkręcałem się w świat fotografii. Wkrótce, a konkretnie tuż po Zielonej Szkole, mój aparacik zaliczył zgona, a ja mając dobre oceny na koniec roku dostałem drugi aparacik. Nie nie lustrzankę, ale jak na początek całkiem spoko Hyundai (nie nie samochód) A8324 (nie nie model Airbusa).

W zasadzie kolejnym ważnym momentem, a przynajmniej z punktu samorozwoju w fotografii był moment, gdy zacząłem robić zdjęcia na imprezach szkolnych, głównie dla Rady Uczniowskiej i Gazetki Szkolnej. W tym momencie robiłem zdjęcia aparatem FujFilm-em FinePix S5800… w sumie wcale nie był taki Fuj, choć szumy były masakryczne.
Jak się okazało fotki były na tyle fajne, że stwierdziłem, że będę robił zdjęcia na Krakowskiej Akademii Samorządności, której obecnie jestem absolwentem.

No i nastał ten moment, pomysł na założenie własnej strony, pomysł, by dodawać swoje zdjęcia nie tylko na Fotozajezdnię, ale również na swój blog. I tym właśnie sposobem 26 lipca 2012 roku, pojawił się pierwszy wpis na tej stronie.

Po ok pół roku nauki w Technikum Komunikacyjnym dostałem się do Rady Uczniowskiej, gdzie… tak zgadliście zostałem fotografem wszelkich imprez szkolnych i raz Świętym Mikołajem.

Na osiemnaste urodziny dostałem pierwszą lustrzankę z którą spędziłem bardzo miłe fotograficzne chwile (jakkolwiek to brzmi) przez niemal 2 lata. W tym czasie kontynuowałem rolę fotografa w Technikum Komunikacyjnym i Krakowskiej Akademii Samorządności i tak to leciało…

Obecnie fotografuję aparatem Pentax K50 i uwaga, nadal się uczę robić coraz lepszych zdjęć… I jak na razie wydaje mi się, że ma to pozytywne efekty, ale w sumie nie mi to oceniać. Piszcie w komentarzach co uważacie na ten temat.


No dobra, ale skąd ta nazwa? Krzychosphotography? Dłuższej nie było?

Pewnie by była, ale nie chciało mi się dłużej myśleć 😛
A tak na poważnie, to do wyjaśnienia jest chyba tylko pierwszy człon, czyli krzychos… cóż wbrew pozorom to dość proste do rozszyfrowania… Oczywiście pomijając fakt, że taki nick mam na wcześniej wspomnianej fotogalerii.
No dobra przejdźmy do konkretów… Krzycho – Zawsze bardzo lubiłem i nadal lubię, gdy ktoś do mnie zwracał się Krzychu, jednak uważałem, że po połączeniu tego z pierwszą literą mojego nazwiska, czyli S, będzie to brzmiało nieco dziwnie. Dlatego też postanowiłem zmienić literę U na O i wyszło Krzycho, a po dodaniu S [pierwsza litera mojego nazwiska – przypomina red.] wyszło Krzychos.


Ta moja skromność…

… Ale o co chodzi? Pochwalić się drobnymi sukcesami, czasami trzeba 😛
Na koncie mam dwa sukcesy i w sumie… dawno nie brałem udziału w żadnym konkursie fotograficznym:

– Drugie miejsce w konkursie ,,18 cudów Krakowa według Młodzieży„, zorganizowanym przez Projekt ,,Młodzież dla Krakowa”. W nagrodę wyjazd do Brukseli
– Wyróżnienie w konkursie zorganizowanym z okazji 50-cio lecia Kraków Airport – w nagrodę wejście na 5h do strefy zamkniętej lotniska.


Co dalej?

,,Co ma być to będzie, niebo znajdę wszędzie” – tak śpiewał niegdyś Szymon Wydra i w zasadzie czasami mam bardzo podobne podejście do tematu, choć nie ukrywam, że chciałbym zacząć pracę w branży fotograficznej,  z wielką chęcią podejmę współpracę z profesjonalnymi fotografami, bo tylko dzięki temu mogę zdobyć, jakże cenne doświadczenie. Jednak na ten temat już się rozpisywałem w tym poście, także nie będę pisał po raz kolejny… dam klawiaturze troszkę odpocząć.

Po raz kolejny witam Państwa w świecie, gdzie fotografia… cały czas się rozwija i życzę Państwu przyjemnego oglądania zdjęć i czytania artykułów. 

Audycja zawierała lokowanie produktów 😛

English version of the website in the progress

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Świat widziany oczami Krzysztofa Staszkiewicza

%d blogerów lubi to: