O spottingu słów kilka

Być może ktoś z was spotkał się kiedyś ze słowem spotting. Jeśli nie, a chcecie wiedzieć co to jest spotting i kto to spotter zapraszam do przeczytania artykułu.

Spotting jest to hobby, które polega na fotografowaniu lub obserwowaniu pojazdów komunikacji. Dziwne nie? A jeszcze bardziej dziwne jest to, że spotterzy potrafią cały dzień spędzić na zdjęciach mimo, że nie raz nic specjalnie ciekawego się nie dzieje. Zwariowane nie? Niby tak, ale jest bardzo duża grupa osób dla których jest to hobby.
Wyróżnia się kilka rodzajów spottingu, a do najpopularniejszych należy Planespotting i Trainspotting. Poniżej dowiecie się odrobinę o Planespottingu, Trainspottingu, jak się przygotować na spotting i trochę o mnie jako spotterze.

Planespotting

Planespotting to fotografowanie statków powietrznych. Odbywa się ono w okolicach lotnisk, albo nawet na samej płycie lotniska (np. w Katowicach – Pyrzowiach odbywa się raz na jakiś czas Spotters Day). W pierwszym przypadku na każdym lotnisku spotterzy mają ulubione miejscówki z których wychodzą ciekawe zdjęcia (w przypadku lotniska Kraków – Balice najpopularniejsze są takie miejscówki jak: ,,Górka”, ,,Mostek”, Taras, ,,U chłopa”.
W Polsce jest wiele stowarzyszeń Planespotterów, należenie do jednej z nich daje sporo dodatkowych możliwości, bo dużo łatwiej dostać się w miejsca zazwyczaj zamknięte dla zwykłych osób.  Brzmi interesująco prawda? Jednak by dostać się do grupy spotterów trzeba robić naprawdę świetne zdjęcia, dodatkowo dobrze mieć znajomości w danej grupie.
Osobnym pojęciem związanym ze spottingiem i lotnictwem jest RNAV Spotting, czyli fotografowanie samolotów na wysokości przelotowej (ok. 10 000m). Zdjęcia z wysokości przelotowej są niezwykle ciekawe, jednak trzeba zaznaczyć, że obiektyw być dobrej jakości i mieć możliwość sporych przybliżeń.
Zapewne zaraz ktoś zapyta ,,No dobra, ale jak odczytać nr. Reg. Samolotu, by dokładnie rozpoznać jaki to samolot i linia?”. Odpowiedź  jest prosta http://www.flightradar24.com/ Na tej stronie można znaleźć większość samolotów jakie akurat w chwili obecnej są w powietrzu. Wystarczy zbliżyć mapkę i można znaleźć samolot jaki akurat sfotografowaliśmy.

Trainspotting

Trainspotting to fotografowaniu pociągów. Co do miejsc fotografowania to można śmiało napisać, że fotografuje się wszędzie, szlaki kolejowe, dworce, bocznice. Ciężko powiedzieć jakie są najlepsze miejscówki do tworzenia ładnych zdjęć, bo to kwestia gustu, a o tym się nie dyskutuje, ale mi najbardziej się podobają miejscówki typu łuk w Goszczy. Szlak kolejowy w Goszczy przebiega łukiem i niżej niż się ustawiają spotterzy do zdjęć. Miejsca do fotografowania są  jakieś 1km od szlaku, najpopularniejsze miejsce jest przy drodze w kierunku Zagórzyc Dworskich.
Jeśli chodzi o sprzęt, to w zasadzie wystarczy mieć zwykłą cyfrówkę, no natomiast jeśli chce się publikować gdzieś na fotogaleriach to raczej troszkę większy kaliber, albo się postarać, żeby zdjęcie było dobre. Czasem wystarczy dobry kadr by zdjęcie zbierało dobre opinie.
Bardzo istotne jest to by uważać na szlakach kolejowych nie tylko na pociągi, ale również SOK-istów, bo fakt, że maszyniści nie mają zwyczaju skarżyć się na fotografujących to jednak czasem taka osoba się zdarzy (warto zaznaczyć, że niekoniecznie musi to być maszynista). Imprezy, albo jak kto woli zloty spotterów wyglądają trochę inaczej niż w przypadku lotnictwa. Na imprezy wynajmowane są składy, którymi jeździ się po ustalonej wcześniej trasie. Czym się różni taki przejazd od zwykłej przejażdżki pociągiem? Otóż tym, że po drodze w ciekawych momentach robione są tzw. Fotostopy. Są dwa rodzaje fotostopów, najazdowy (gdzie najpierw spotterzy wysiadają z pociągu, a następnie pociąg cofa do tyłu, by po chwili wrócić, dzięki temu zdjęcie nabiera dynamiki) i statyczny.
Niestety jeśli chodzi o koleje to z tego co mi wiadomo nie ma tu odpowiednika Flightradaru, co czasami utrudnia rozpoznanie nazwy pociągu, bo raczej typ lokomotywy to nie problem dla spotterów.

Warto zaznaczyć, że  napisałem tu o dwóch rodzajach spottingu, to są dwa najbardziej znane, ale nie jedyne. Wyróżnia się  jeszcze: Bus spotting, Car spotting (dot. Luksusowych samochodów), Tubespotting (dotyczy metra), Spotting 112 (dot. Pojazdów ratunkowych)

Co się przydaje podczas spottingu?

Tak samo jak na plaże czy w góry, wychodząc na dłuższy spotting trzeba się odpowiednio przygotować.
Oczywiście jeśli planujemy pofocić tramwaje, autobusy, czy ewentualnie kolej w mieście, albo samoloty na lotnisku, to prócz butelki picia, no i oczywiście aparatu fotograficznego nie ma sensu nic więcej zabierać ze sobą.
Co innego jeśli chcemy focić pociągi na szlaku, albo samoloty gdzieś poza lotniskiem (zazwyczaj miejscówki do focenia samolotów są dość daleko od terminalu).
Zakładając, że idziemy w lecie na większość dnia na tzw. Górkę na Balicach to rzeczą niezbędną jest spora ilość napojów (na 6h dobrze zabrać ok. 2 litry napojów). Watro też zabrać krem z filtrem UV (na górce nie ma żadnego cienia), coś na czym można usiąść (koc, lekka kurtka przeciwdeszczowa, albo przenośnie krzesełko, to już zależy od tego co kto woli),  przydatny może też być notes i lornetka, bo mogą się trafić zdjęcia, gdzie nr. Reg nie złapiemy, a podczas kołowania do terminalu samolot jest na tyle blisko, że przez lornetkę można odczytać nr. Reg i go zapisać w notesie. Oczywiście nie można zapomnieć o aparacie i jedzeniu (broń Boże brać produkty czekoladowe!!!). Niestety nie na każdej miejscówce, ba nawet bywa tak,  że w ogóle w okolicy lotniska nie ma takich luksusów jak na EPKK i w niektórych przypadkach konieczna do dobrych zdjęć jest… drabinka.
Czasami można spotkać spotterów na lotniskach, którzy mają urządzenia pozwalające podsłuchać rozmowy wieży kontroli z pilotami. Jeśli ktoś ma pieniądze i często bywa na lotnisku to watro mieć takie urządzenie, po pierwsze jest nie wielkie, po drugie wiadomo co i skąd ląduje.
Teraz najważniejsza rzecz zarówno dla fotografowania kolei jak i samolotów. Koniecznie trzeba mieć dużo cierpliwości, bo bywają takie momenty, że jedzie pociąg, albo leci samolot niemal jeden za drugim, a po chwili jest dłuuga przerwa, ba takie przerwy potrafią trwać nawet 1h.

A co jeśli chodzi o mnie i spotting?

Jak zapewne zauważyliście jestem spotterem i głównie fotografuje samoloty, autobusy i pociągi. Innymi słowy jestem Planespotterem, Trainspotterem i Busspotterem. Można nazwać krótko, że jestem totalnym wariatem, no ale to moje hobby jak zresztą ogólnie fotografia.
Jeśli chodzi o lotnictwo to jak jest lato to  na Balicach jestem, gdy tylko czas na to pozwoli i zazwyczaj cały dzień, choć nie zawsze to jest przyjemne w skutkach. Mogę tutaj przytoczyć przykład, gdzie rok temu w weekend majowy wybrałem się z trzema znajomymi na EPKK, fotografowaliśmy może z 6h, efekt był taki, że jak weszliśmy do klimatyzowanego autobusu, żeby wrócić do Krakowa to od razu poczuliśmy jak jesteśmy spaleni i że czeka nas noc na wieszaku.
Ostatnio na EPKK byłem pod koniec listopada na Warsztatach Fotografii Lotniczej, wtedy też po raz pierwszy miałem okazje robić zdjęcia na płycie lotniska, co prawda pogoda nie rozpieszczała, była mgła, wiatr i temperatura koło 0, no ale czego nie robi się dla hobby.
Co do Flightradaru nieraz okazywał się zbawieniem, gdy szukałem nr. Reg samolotu.

O Bus spottingu w zasadzie nie mam co się zbyt rozpisywać, najczęściej chodzę na taki spotting, bo w Krakowie nie problem o to by robić takie zdjęcia, ale… no właśnie jest te ale, otóż w Krakowie ciężko zrobić oryginalne zdjęcie tego typu. Czemu? Ze względu na bardzo dużą ilość spotterów w tym mieście, coraz częściej w wakacje zdarza mi się jechać gdzieś poza miasto robić zdjęcia autobusom, bo tu jeszcze tak obfocone nie są. Najbardziej ciekawe zdjęcia wychodzą oczywiście na imprezach / zlotach spotterów.

A co z Trainspottingiem? No cóż jak jest kiedy i z kim to wtedy się też się wybieram, ale prawdę mówiąc na szlaku gdzieś poza Krakowem to raczej nie byłem, jakoś prócz tej jednej miejscówki za Krakowem to nie znam żadnych ciekawych (jeśli ktoś zna polecam wpisać w komentarzu). W Krakowie fotografuje albo na Dworcu Kraków Płaszów, albo Kraków Łobzów. Z tych dwóch najbardziej lubię Kraków Płaszów, bo sporo pociągów kończy tam kursy, a kierownicy pociągu zazwyczaj są bardzo mili i z poczuciem humoru. Skoro o tym już mowa, serdeczne pozdrowienia dla załogi TLK Stoczniowiec z dnia 23.08.2012!!! Lepszej załogi jeszcze nie spotkałem!

Reasumując Spotting to według wielu osób bardzo dziwne zajęcie, ale dla tych którzy się tym interesują to bardzo przyjemne zajęcie, im bardziej się człowiek w nie wkręci tym lepiej, poznaje fajnych ludzi, czasami te znajomości się przydają (ja bym w życiu się nie dowiedział o Warsztatach Fotografii Lotniczej gdyby nie informacja od znajomego).
I taka jeszcze informacja na koniec, możecie o nas mówić jak chcecie, ale raczej każdy kto jest w to wciągnięty to z hobby nie zrezygnuje.

Do zobaczenia na fotach!!!
Krzysztof Staszkiewicz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Świat widziany oczami Krzysztofa Staszkiewicza

%d blogerów lubi to: