Livigno – narciarski raj

Livigno to niewielka miejscowość w Lombardii we Włoszech, zamieszkiwane przez nieco ponad pięć tysięcy ludzi. Miasteczko, które jeszcze czterdzieści lat temu było odcięte od świata przez około pół roku w roku, obecnie żyje przez cały rok z turystyki. W lecie jest ośrodkiem dla MTB, a w zimie jest narciarskim rajem.

Jak dojechać?

Opis dojazdu dotyczy dojazdu z Krakowa.
Najszybszą trasą z Krakowa do Livigno jest trasa przebiegająca przez Czechy, Austrię, Niemcy, ponownie Austrię i Szwajcarię.
Początkowo należy kierować się na Katowice, następnie Cieszyn.
Po wjeździe do Czech należy kierować się na Ostrawę, następnie na Brno z którego już niedaleko do Austrii.
W Austrii dojeżdżamy na obwodnicę Wiednia, po czym skręcamy na Linz i Salzburg, za którym… wjedziemy na chwilę do Niemiec, kierując się na Monachium. Mniej więcej w połowie drogi między Salzburgiem, a Monachium dobrze jest ustawić się na prawym pasie i jeżeli zobaczymy korek to stanąć w nim, gdyż jest to korek do zjazdu na Innsbruck. Tam w końcu spotkamy się z Alpami.
Kilkadziesiąt minut później dojedziemy do zjazdu z autostrady (w którym często odbywają się kontrole prędkości). Po przejechaniu dość długiego tunelu trafimy do prześlicznej krainy pośrodku Alp. Trzymając się głównej drogi dojeżdżamy do Zernez, w którym skręcamy w lewo i w znacznym tempie zaczynamy nabierać wysokości. Niedługo później czeka nas skręt w prawo, a następnie wjazd do tunelu, za którym wjeżdżamy do Włoch i do Livigno.
WAŻNE!!! Tunel pod Munt la Schera jest jednokierunkowy oraz jest płatny. Poniżej możecie zapoznać się z organizacją ruchu oraz cenami w okresie do 20 kwietnia 2019 roku.

Niedziela – Piątek Sobota
00:00-6:00
Sobota
6:00-10:00
Sobota
10:00-18:00
Sobota
18:00-23:59
Ruch wahadłowy przez całą dobę Ruch wahadłowy Ruch tylko w kierunku Szwajcarii. Ostatni wyjazd z Livigno o 9:00 Ruch tylko w kierunku Livigno Ruch wahadłowy

 

Typ

 

W jedną stronę W obie strony E-Ticket w jedną stronę E-Ticket w obie strony
Samochód kat. B 20EUR 35EUR 19EUR 30EUR
Samochód kat. B w sobotę 25EUR 45EUR 20EUR 36EUR
Motocykl 12EUR Brak możliwości zakupu tego typu biletu.
Minibus 10-19os. 30EUR
Autobus 20-35os 55EUR
Autobus pow 35os 82EUR
Kamper 22EUR
Ciężarówka do 18t 33EUR
Ciężarówka pow. 18t 39EUR

E-bilety można zakupić na stronie: https://www.livigno.eu/en/tunnel-munt-la-schera-landing

Tunel i zabawy z długim naświetlaniem
Droga w Szwajcarii po nocnych opadach śniegu.
Dużo śniegu, świeży śnieg oblepiający drzewa, góry i biała droga tworzyły piękną scenerie do fotografowania podczas powrotu z Alp.

Zakwaterowanie:
Generalnie jeżeli chcecie mieć możliwie najtaniej i największy wybór kwater to trzeba za nimi oglądać się dużo wcześniej. Osobiście nie radzę łudzić się niższymi cenami w Trepalle, bo owszem jest tam taniej, jeździ darmowy autobus do Livigno i w sumie do miasteczka można dojechać na nartach, najpierw wyjeżdżając wyciągiem na Mottolino i później zjeżdżając niebieską lub czerwoną trasą do miasteczka. Tylko tyle że te opcje dostępne są dostępne wyłącznie w czasie otwarcia stoków. Lepiej wydać nieco więcej, a mieć przysłowiowy rzut beretem do miasteczka, które bynajmniej nie umiera w nocy, jak wiele włoskich miejscowości.
Nocleg za 500 Euro za siedem nocy dla czterech osób jest możliwy w Livigno, zakładając, że ktoś nie ma dużych wymagań. Jak dla mnie opcja, że na kwaterze mam wygodne łóżka, aneks kuchenny, czystość i ciepło, a do tego blisko przystanek Skibus-a jest wystarczająca.

Przemieszczanie się po mieście:
Miasteczko nie jest duże. Na dobrą sprawę można przyjechać, zostawić samochód pod kwaterą i nie ruszać go do czasu wyjazdu. Przejście całego miasteczka wzdłuż, od totalnej dziury to totalnej dziury na drugim końcu to godzina spaceru, z tym że… nie sądzę, by ktoś potrzebował przejść ten dystans. Z najdalszych kwater do centrum macie maksymalnie pół godziny spacerem, już nie wspominając o przejściu wszerz, bo przykładowo z gondoli na Mottolino do najbliższego wyciągu na Carosello przejdziecie w kwadrans.

Livigno, a właściwie niewielka część tej miejscowości. Zdjęcie z serii ,,Znajdź autobus”. Na zdjęciu bez problemów można znaleźć dwa autobusy, a dla bardziej spostrzegawczych gdzieś ukrył się trzeci autobus.

No ale właśnie, wspomniałem o tym, że można zostawić samochód pod kwaterą i go nie ruszać i to prawda, znakomita większość turystów, którzy mają nocleg w Livigno, poruszają się po mieście darmowymi Skibusami. Autobusy są darmowe i są cztery trasy: Czerwona, Żółta, Zielona i Niebieska. Do tego dochodzi linia kursująca do Trepalle oraz dwie linie łączące wyciągi Carosello z Mottolino. Są to busy, które kursują najkrótszą trasą bez przystanków, jeden między wyciągiem numer 29, a wyciągiem numer 3, drugi między wyciągiem numer 11, a wyciągiem numer 1.
Linie autobusowe kursują od około 7:00 do około 20:00. Linie ekspresowe między Carosello, a Mottolino kursują od 9:30 do 16:00

Narciarstwo:
Livigno słynie z genialnych warunków narciarskich. Wysokość na której położone jest miasteczko to 1800m npm, do tego bardzo specyficzny mikroklimat i bezchmurna pogoda przez 322 dni w roku, powoduje, że śnieg leży tutaj już od października, a w wyższych partiach możliwa jest jazda nawet do maja.
W kurorcie znajdziemy 115km tras narciarskich oraz 40km tras przeznaczonych do narciarstwa biegowego. Jeżeli chodzi o stoki narciarskie przeważają te kategorii trudnej (czerwonej), jest to 37km tras. Nieco mniej, bo 29km stanowią stoki łatwe (niebieskie), najmniej jest czarnych tras, czyli najtrudniejszych, jest to 12km.
Stoki narciarskie otwarte są od 9:00 do 17:00, a dodatkowo stok przy wyciągu 23 oferuje jazdę nocną, od 20:30 do 22:30.
Bardzo dobrą opcją jest przed południem pojeździć na stokach Carosello, gdy słonko cudownie oświetla stok, a następnie koło 14 zjechać na dół i pojechać Mottolino, gdyż jest to moment, gdy promienie słoneczne zaczną opierać się o ten drugi stok.


Oba pasma mają stoki, które prowadzą po ich grzbiecie, a następnie zjeżdżają do Livigno, są one dość długie, bardzo łatwe, a przy tym przepiękne. W przypadku Carosello jest to trasa prowadząca od Vetta Blesaccia przez Costaccia do Livigno. W przypadku Mottolino trasa prowadzi od Monte Della Neve przez Monte Sponda, Mottolino, Passo D’Eira do Livigno.


Poza tymi trasami, najłatwiejsze trasy znajdziemy tylko w dolinie, najłatwiejsze w okolicy San Roco.
Jeżeli chodzi o trasy czarne, są one trzy, najdłuższa prowadzi nas z Vetta Blesaccia bezpośrednio do Livigno. Generalnie większość trasy nie sprawia jakiś większych problemów, największy problem może sprawić ostatnia ścianka, którą można ominąć i jeżeli ktoś nie czuł się pewnie na górze, lepiej niech to zrobi, dla bezpieczeństwa swojego, mojego i innych, którzy lubią po tej ściance zjeżdżać.
Kolejne dwie czarne trasy znajdziemy na Mottolino, jedna prowadzi z Camanel do Livigno, druga dużo dłuższa prowadzi z Monte Della Neve do Livigno (w zasadzie obie strasy się łączą w pewnym momencie)
Do tego dochodzi kilka krótkich czarnych tras, które raczej są dodatkiem, by minąć ludzi w tzw ,,wąskich gardłach”.


A co polecam z ,,czerwonych tras”? Zjazd z Monte Sponda trasą FIS wzdłuż wyciągu narciarskiego, trasę wzdłuż wyciągu numer 19 oraz trasę z Vetta Blesaccia do Federia. Na dwóch pierwszych trasach spotkacie bardzo mało ludzi, są one bardzo szerokie i przez większość dnia panują na nich dobre warunki (brak muld). Trzecia trasa jest z kolei dość wąska i płaska (dopiero po dojeździe do stoku Federia zaczyna się odrobinę stromiej, ale za to przepiękna. Trasa przebiega przez, jak podejrzewam, sztucznie stworzoną półkę na północnym stoku Carosello. Jadąc tą trasą, zwłaszcza gdy nie ma się nikogo przed, ani za sobą, można mieć wrażenie, jakby było się z dala od cywilizacji, nie słychać nic oprócz wiatru i odgłosów wydawanych przez narty, nie widać żadnych wyciągów, widać za to całą masę szczytów. Dodatkową atrakcję zapewnia przepaść, która zaczyna się zaraz przy stoku, tak więc w przypadku złych warunków trasa jest zamykana. Podczas naszego tegorocznego wyjazdu, trasa była zamknięta przez dwa dni ze względu na silne opady śniegu, wiatr i wysokie zagrożenie lawinowe.
Oczywiście to co napisałem jest subiektywnym odczuciem, każdy może inaczej czuć się na wspomnianych trasach.

Widok z Carosello, a dokładniej z Vetta Blesaccia

Dla tych, których znudzi zwykła jazda na desce czy nartach, stworzone są specjalne SnowParki, w tym największy na trasie z Mottolino do Trepalle. Mało Wam? To może jazda na czas slalomem. Jeszcze nie za dużo? W Livigno sporo możliwości jazdy typu Free-Ride, z tym, że jeżeli ktoś zamierza się wybrać nieco dalej od stoku, musi brać pod uwagę zagrożenie lawinowe, a już zwłaszcza zjedżając z Monte Della Neve w kierunku Ponte Vallaccia. Ostatnio gdy byłem, była czwórka lawinowa i gołym okiem można było dostrzec sporo linii obrywu lawin.
Jeżeli chodzi o cennik, znajdziecie go pod tym linkiem: https://files.livigno.eu/pdf/generali/tariffe-skipassfree-2018-19_en.pdf
A mapę pod tym: https://files.livigno.eu/pdf/generali/mappa_2018_piste.pdf

Szkółki narciarskie:

Nazwa Typ Strona internetowa
Scuola Italiana Sci Livigno Ski Planet Narciarstwo http://www.skiplanetlivigno.com
Scuola Italiana Sci e Snowboard New Ski School Narciarstwo I snowboard http://www.skischoolivigno.com
Scuola Italiana Sci Livigno Italy Narciarstwo I snowboard http://www.scuolascilivigno.info
Scuola Italiana Sci Livigno Galli Fedele Narciarstwo I snowboard http://www.scuolascilivigno.net
Scuola Italiana Sci Azzurra Narciarstwo I snowboard http://www.scuolasciazzurra.it
Centrale Scuola Sci e Snowboard Narciarstwo I snowboard http://www.scuolascicentrale.it
Scuola di Snowboard Madness Snowboard http://www.madnessnow.com
Scuola sci fondo Livigno 2000 Narciarstwo Klasyczne http://www.scuolascifondolivigno.com

 

Instruktorzy narciarscy z Livigno podczas chwili przerwy w pracy.

A po nartach:
Livigno to miasteczko, w którym nie da się nudzić. Po nartach czeka na Was cała masa atrakcji. Możecie wybrać się do Latteria di Livigno, w którym produkowane są przepyszne produkty mleczarskie. Ja co prawda nie znalazłem czasu, by do niej się udać, ale jadłem ich jogurty.
Jeżeli ktoś nie może odczepić tyłka od śniegu, może usadzić go na sankach, w specjalnie przeznaczonym do tego parku saneczkowym.
Dla wygłodniałych cała masa knajpek, w tym przepyszna  Pizzeria Bait dal Ghet, ale o tym później.
Do tego warto zaznaczyć, że Livigno to strefa wolnocłowa, oznacza to genialne ceny alkoholi, nieco niższe ceny papierosów, a z perfumami i całą resztą to różnie bywa. Zazwyczaj podczas wyjazdu ruszałem się raz do sporego sklepu Shopping Complex położonego przy Via Bondi 61, tam faktycznie dało się trafić na dość dobre ceny. Tylko pamiętajcie o tym, że wracając przez Szwajcarie wyjeżdżacie z UE, co oznacza, że automatycznie obowiązują Was przepisy celne, które wyraźnie określają ilość wwożonych i wywożonych tego typu produktów.
No i byłbym zapomniał, w związku z tą strefą, ceny paliwa są śmiesznie niskie. Przykładowo Diesel kosztuje około 0,90EUR za litr.


Przechodząc przez centrum warto spróbować pewnego alkoholowego specjału jakim jest Bombardino, jest to rum połączony z likierem jajecznym, podane na ciepło, a na to bita śmietana. Taka przyjemność kosztuje 3 euro, ale nic tak nie rozgrzewa przy -20st niż ten napój.

Źródło: https://www.flickr.com/photos/superdan/474472271/

Jeszcze nim zdążą zamknąć stoki, na dole już rozkręcają się imprezy typu Apres Ski. Codziennie inny motyw główny imprez, codziennie kilka imprez wieczorem.
A jeżeli nadal Wam się nudzi i jeszcze nie zamykają się Wam powieki, to znaczy że słabo wykorzystaliście tamtejsze warunki, ale jest jeszcze jedna opcja, a mianowicie nocny pokaz instruktorów, składający się z przejazdu z pochodniami, pokazów jazdy synchronicznej, pokazu jazdy na historycznych nartach, pokazów ewolucji na Skiparku, a to wszystko zakończone krótkim pokazem sztucznych ogni. Pokaz odbywa się co wtorek o godzinie 21:00.

Jedzonko:

Każdy kto chociaż raz był we Włoszech wie, że tamtejsza kuchnia jest niesamowicie smaczna. Nie inaczej jest w Livigno. Centrum miasteczka roi się od knajp, zarówno tanich jak i droższych.
Warto chociaż raz stanąć w kolejce do wspomnianej już wcześniej knajpy jaką jest Pizzeria Bait dal Ghet. Jest to kultowa knajpa, w której można skosztować przepysznych makaronów i pizzy, nie sposób jej przegapić, ponieważ kolejka zazwyczaj wychodzi poza knajpę, a ponieważ nie istnieje tutaj coś takiego jak ,,rezerwacja stolika”, to każdy swoje musi odstać. Jeśli ktoś chce zaoszczędzić czas, to proponuję udać się do niej w sobotę, zaraz po przyjeździe do Livigno. Jeżeli już uda Wam się dostać do środka, to czekanie w kolejce nie jest tak nieprzyjemne, umila je właściciel, który częstuje przekąskami i napojami, w tym alkoholem. Również podczas opłacania rachunku można wybrać sobie alkohol, jakiego chcecie skosztować na wychodne. W samej knapie panuje niesamowity klimat, który ciężko opisać. Miły gest ze strony obsługi, otóż znają oni podstawowe zwroty w różnych językach, w tym w języku polskim. Zresztą w menu również znajdziemy tam nasz ojczysty język. Z drugiej strony nie powinno to nikogo dziwić, zważając na to jakie tłumy Polaków tam jeżdżą.
I przyznam szczerze, że była to jedyna knajpa w której jadłem na mieście, pozostałe posiłki jadłem albo na kwaterze, albo w knajpach na stoku.
No właśnie odnośnie knajp, jest ich dość sporo. Moją ulubioną jest knajpa na szczycie Carosello (jest tam knajpa, a koło niej restauracja, w niej nie byłem, zbyt drogo), w której można kupić pizzę na kawałki, które są dosyć spore.
Kolejną knajpą, w której byłem to knajpa na Costaccia, tam polecam smaczną Lasagne.
Z kolei jeżdżąc po stokach Mottolino żywiłem się w schronisku Camanel, można w kupić pysznego kurczaka.
Wielbicieli fast-foodów uprzejmie informuję, że w Livigno nie znajdziecie McDonald’s, KFC, Subway, NordFish oraz Burger King.

 

Świat widziany oczami Krzysztofa Staszkiewicza

%d blogerów lubi to: