Wyjście na Kościelec

Jest prawie koniec wakacji, książki kupione, zeszyty i przybory do szkoły kupione czas jechać w góry. Tym razem nie wiedziałem na jaki szczyt idę, wiedziałem tylko, że idę z wujkiem i kuzynką.

Godzina 6 rano, ledwo przytomny wychodzę z domu na autobus linii 154, by pojechać nim na RDA, a po drodze spotkać się z wujkiem i kuzynką którzy zaproponowali mi wspólny wypad.
Gdy dojechaliśmy na Dworzec bardzo szybkim tempem przeszliśmy do Szwagropola do Zakopanego.
Mniej więcej o 8 byliśmy w Zakopanym przy bezchmurnym niebie (do czasu) i poszliśmy do busa by dojechać do Kuźnic. Dzięki temu, że pogoda była śliczna nie było problemu ze stratą czasu na odjazd busa, bo momentalnie się zapełnił i ruszyliśmy w kierunku Kuźnic, przeżywając po drodze istny horror jeśli chodzi o przepełnienie busa na kolejnych przystankach.

Czas ruszać na szlak

Mniej więcej o 9 rano zostawiając kolejkę do kolejki na Kasprowy Wierch,  weszliśmy na szlak w kierunku Schroniska Murowaniec. Po ok 1h i 15min pojawiliśmy  na Przełęczy Między Kopami (1499m n.p.m) położonej między Wielką Kopą Królową (1531m) a Małą Kopą Królową (1577m). Niestety tam pogoda zaczęła się lekko psuć.
Po 20min pojawiliśmy się w Schronisku Murowaniec, mijając po drodze ,,Betlejemkę”, która jest całoroczną bazą noclegową dla Taterników. Przy Murowańcu  zrobiliśmy dłuższą przerwę, a następnie zostawiając w tyle tłumy ludzi  udaliśmy się w kierunku Czarnego Stawu Gąsienicowego. Im dalej od Murowańca byliśmy tym mniej ludzi było na szlaku i nie ma co się dziwić, bo po krótkiej przerwie przy Czarnym Stawie Gąsienicowym, który jest największym jeziorem Doliny Gąsienicowej, czekało nas mozolne zdobywanie Przełęczy Karb (1853m n.p.m.) która powstała w strefie dawnych przesunięć tektonicznych.
Na przełęczy zrobiliśmy krótką przerwę, niestety pogoda dalej nie rozpieszczała, po czym minęliśmy znak ostrzegający przed trudnym i niebezpiecznym podejściu na Kościelec, który w niektórych miejscach ma nawet 30°  nachylenia i nie jest zabezpieczony klamrami czy łańcuchami. Podejście to odebrało życie już wielu osobą. Zginął tu min. Jan Długosz. Po niecałej godzinie szczęśliwi wyszliśmy na Kościelec (2155m n.p.m.) Ze szczytu rozciąga się piękna panorama na Dolinę Gąsienicową i Orlą Perć. Zachodnie podejście na Kościelec jest bardzo popularne wśród taterników. A swoją drogą ciekawe czy wiecie skąd nazwa Kościelec? Nazwa wywodzi się z faktu, że szczyt przypomina dach kościoła.

Czas schodzić…

Po małej sesji foto ruszyliśmy w dół, oczywiście jak to zwykle wygląda w moim przypadku nie tym samym szlakiem. No prawie. Jedynym odcinkiem wspólnym, którym wychodziliśmy i schodziliśmy to było zejście z Kościelca do Przełęczy Karb, a następnie odbiliśmy w kierunku Litworowego Stawu, który co ciekawe został sztucznie zarybiony pstrągami. Odcinek między Przełęczą Karb, a Murowańcem jest przepiękny głównie przez ilość stawów jakie są po drodze i ślicznych krajobrazów przy ładnej pogodzie.
Schodząc zrobiliśmy oczywiście odpoczynek przy Murowańcu, gdzie znów pojawiły się tłumy ludzi.  Chwilę później pojawiliśmy się na przełęczy Między Kopami i ruszyliśmy w dół w stronę Doliny Jaworzynka. W dolinie tej należy spodziewać się ogromnej ilości turystów, w tym również z dziećmi, bo spacer tą doliną jest niesamowicie przyjemny, a widoki potęgują tą przyjemność.
Pod koniec doliny, już prawie przy samych Kuźnicach szlak łączy się ze szlakiem prowadzącym z Doliny Kondrackiej innymi słowy czeka nas ,,dostawa” turystów z Giewontu, a co to oznacza to może każdy się przekonać jak zobaczy na zdjęciach i filmach w internecie kolejkę na wyjście na Giewont.

… i wracać do Krakowa

Gdy zeszliśmy do Kuźnic na parkingu stało już bardzo dużo busów do Zakopanego w celu obsłużenia turystów wracających z Giewontu, Czerwonych Wierchów, Kasprowego Wierchu, Doliny Gąsienicowej do domów, których mimo nie do końca sprzyjającej pogody były tłumy.
Zaraz po powrocie na Dworzec w Zakopanym korzystając z faktu, że mamy jeszcze chwilę na Szwagropol do Krakowa, kupiłem oscypki i pomimo, że chciałem się powstrzymać to również ciepłe ciasteczka Fornetti (zapach rozchodzący się po całym dworcu w Zakopanym tym razem wygrał)
W Krakowie byliśmy około 23 i na szczęście trafiłem na ostatni kurs linii 114 na Prądnik Biały.

Do zobaczenia na szlaku
Krzysztof Staszkiewicz

Informacje
Szlaki

Niebieski:Kuźnice – Schronisko Murowaniec
Niebieski:Schronisko Murowaniec – Czarny Staw Gąsienicowy
Zielony:Czarny Staw Gąsienicowy – Przełęcz Karb
Czarny:Przełęcz Karb – Kościelec – Przełęcz Karb
Niebieski, Czarny:Przełęcz Karb – Litworowy Staw
Żółty: Litworowy Staw- Schronisko Murowaniec
Niebieski:Schronisko Murowaniec – Przełęcz Między Kopami
Żółty: Przełęcz Między Kopami- Dolina Jaworzynka – Kuźnice
Uwaga wyjście na Kościelec jest bardzo trudne i nie radzę wychodzić tam osobą początkującym lub z dziećmi!!!

Dojazd z Krakowa

W naszym przypadku był to Autobus. Z Krakowa do Zakopanego autobusy jeżdżą praktycznie co chwilę. Zazwyczaj korzystam z usług Szwagropol. Cena przejazdu z RDA w Krakowie do Dworca w Zakopanym to ok. 17zł.
BUS. Zakopane – Kuźnice odjazd po wyczerpaniu miejsc siedzących. Cena ok. 3,50zł

Koszt

Koszt całej wycieczki powinien zamknąć się w ok. 45zł/os.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Świat widziany oczami Krzysztofa Staszkiewicza

%d blogerów lubi to: