Przelatując między chmurami.

Podczas lotu do Bergamo, natrafiliśmy na niezbyt przyjemną pogodę, przez większość lotu towarzyszyły Nam turbulencje, a zniżanie do lotniska odbywało się tuż koło komórki burzowej, jaka była nad włoskimi Alpami, co powodowało, że gdyby nie pasy, to wszyscy latali by po samolocie. Mimo, że matka natura postanowiła nam zafundować nieprzyjemny lot, to postanowiła też stworzyć nietypowy obraz. Otóż podczas zniżania w pewnym momencie znaleźliśmy się w luce pomiędzy dwiema chmurami. Na chmurę powyżej padał cień (co normalne), z kolei ta chmura, spowodowała, że padał cień na chmurę poniżej, a pozostała część została oświetlona przez słońce, którego światło wpadało przez niewielkie ,,okienko" w chmurach.
Podczas lotu do Bergamo, natrafiliśmy na niezbyt przyjemną pogodę, przez większość lotu towarzyszyły Nam turbulencje, a zniżanie do lotniska odbywało się tuż koło komórki burzowej, jaka była nad włoskimi Alpami, co powodowało, że gdyby nie pasy, to wszyscy latali by po samolocie. Mimo, że matka natura postanowiła nam zafundować nieprzyjemny lot, to postanowiła też stworzyć nietypowy obraz. Otóż podczas zniżania w pewnym momencie znaleźliśmy się w luce pomiędzy dwiema chmurami. Na chmurę powyżej padał cień (co normalne), z kolei ta chmura, spowodowała, że padał cień na chmurę poniżej, a pozostała część została oświetlona przez słońce, którego światło wpadało przez niewielkie ,,okienko” w chmurach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s